|
Hulaj dusza piekła nie ma... 2008-09-19 17:21
Moje oczekiwania (choć i tak skromne) względem reakcji działów ekonomicznych w polskich mediach były jednak dotąd większe niż mniemanie amerykańskiego rządu o inteligencji swoich obywateli. No bo ja przecież nie wymagam żeby byle dziennikarzyna znał rzeczywiste przyczyny kryzysu i wiedział, że mają one z wolnym rynkiem tyle wspólnego co z zeszłorocznym śniegiem. Nie wymagam, żeby wiedział czym skutkuje ekspansywna polityka banku centralnego. Chciałbym jedynie, aby choć przez chwilę zastanowił się, co wygaduje. Czy tak trudno, nawet będąc ekonomicznym analfabetą, zrozumieć, że łagodzenie kryzysu w ten sposób czyni go bardziej prawdopodobnym w przyszłości? A wracając do samego kryzysu... nietrudno przewidzieć, co będzie dalej. Wall Street nadal może się czuć bezpiecznie i robić co chce, bo przecież w razie czego rząd zawsze poda pomocna dłoń. Oczywiście tak dobrze jak wcześniej już nie będzie, bo państwo znowu zdobędzie trochę więcej władzy. Jakoś przecież trzeba uregulować system, który zawiódł. Zaroi się zatem od nowych rządowych nadzorców, kontrolerów i tego typu pajaców. Obywatele przez przez chwilę znowu poczują się bezpiecznie, bo dobry rząd weźmie sprawę w swoje ręce, zakaże pewnych praktyk i zaostrzy kryteria kredytowania, itp.. Wszystko będzie na powrót fajnie. Rząd się umocni, wielkie korporacje otrzymają dofinansowanie, tylko prości obywatele jak zwykle zostaną nabici w butelkę. A za parę lat zabawa zacznie się od początku, bo bankierzy znają przecież więcej sztuczek niż małpy w cyrku. Inżynieria finansowa skonstruuje nowe produkty, które pozwolą ominąć wcześniej nałożone ograniczenia, a wtedy ekspansja kredytowa rozleje się ponownie szerokim strumieniem prowadząc nieuchronnie do kolejnego kryzysu. Czyli hulaj dusza piekła nie ma, przecież i tak w razie wpadki rząd znowu dopomoże...
Tagi:
rząd, ekonomia, libertarianizm, państwo, liberalizm, bank centralny, kryzys
Kategoria: Ciekawostki
Komentarze (1)
Zbrodnie państwa opiekuńczego 2007-02-05 17:45
Jak daleko potrafią się posunąć lewicowi ekstremiści na drodze do realizacji swojej utopijnej wizji społeczeństwa? Zbrodnicze reżimy komunistyczne udowodniły, że taka granica praktycznie nie istnieje. Wielu dzisiejszych socjalistów odcina się jednak od dziedzictwa opresyjnego komunizmu w imię hasła: Socjalizm tak! Wypaczenia nie! Chętnie posługują się natomiast przykładem przyjaznego i łagodnego państwa opiekuńczego czyli tak zwanego modelu szwedzkiego. Zobaczmy jak ta „opiekuńczość” wyglądała w praktyce… Jego żona, Alva Myrdal, została uhonorowana pokojową (sic!) Nagrodą Nobla w 1982 roku. Czyż nie pięknie się urządziła czerwona mafia?
Kategoria: Polityka
Komentarze (7)
Idiotland? Nie, to tylko Szwecja... 2007-02-04 01:24
Kilka anegdotek ilustrujących jakim to wesołym krajem jest Szwecja… W latach 1960-1961 z okrętu na Bałtyku nadawało szwedzkie „Radio Nord”. Czyżby był to dziwaczny pomysł jakiegoś ekscentrycznego Szweda? Bynajmniej. Mało kto zdaje sobie sprawę, że w owym czasie panował w Szwecji monopol radiowo-telewizyjny. Niezależna radiostacja, która emitowała sygnał w wód międzynarodowych stała się solą w oku rządzących socjalistów. Natychmiast wprowadzili oni zakaz zaopatrywania statku drogą morską. Uparci radiowcy zorganizowali jednak transport lotniczy. Wtedy zakazano również tej możliwości. Gdy i to nie pomogło zaczęto się uciekać do represji wobec firm reklamujących się w "Radiu Nord", co niestety okazało się w końcu skuteczne. Monopol państwa na medialną indoktrynacją przełamał dopiero rozwój telewizji satelitarnej w latach 80-tych. Nagle społeczeństwo szwedzkie uzyskało dostęp do zagranicznych stacji, które nie podlegały centralnej cenzurze. Jeżeli jednak komuś się wydaje, że socjaliści zamierzali przejść nad tym do porządku dziennego – jest w grubym błędzie. Socjalistyczny Związek Kobiet wystąpił z projektem wprowadzenia zakazu posiadania anten satelitarnych. Tym razem inicjatywa spaliła na panewce, ale szwedzkie feministki i tak mają na swoim koncie spore sukcesy. Kiedyś wystąpiły przeciwko billboardom reklamującym biustonosze. Zgadnijcie Państwo co im tak przeszkadzało? Nie, tym razem nie chodziło „poniżanie” ani „uprzedmiotawianie” kobiet. Powód był inny. Feministki oprotestowały pokazywanie tylko środkowej części ciała kobiety, ponieważ… może się to kojarzyć z morderstwem poprzez odcięcie członków ciała. Jak to się przeważnie zdarza, także i tym razem szwedzka rewolucja socjalistyczna pożarła własne dzieci. Ba! Można nawet powiedzieć, że zjadła swój ogon i doszła do głowy. Znany jest przypadek sławnej pisarki Astrid Lindgren, która przez całe życie należała do partii socjaldemokratycznej. Z okazji przyznania jej nagrody literackiej w 1976 roku została obłożona rekordowym podarkiem 102%, dzięki czemu mogła posmakować słynnej opiekuńczości „państwa dobrobytu” na własnej skórze. Ponieważ jestem świeżo po lekturze książki Socjaldemokratyczny Park oraz kilku artykułów o szwedzkim modelu społeczno-gospodarczym, zamierzam pociągnąć ten temat trochę dłużej. Już wkrótce dalszy ciąg szwedzkich absurdów.
Kategoria: Ciekawostki
Komentarze (0)
Podatek od zabijania smoków 2006-12-19 18:57
Grasz w grę komputerową? Zapłać podatek od wirtualnych dochodów uzyskiwanych w tej grze!
Tagi:
podatki, freeman, gry komputerowe
Kategoria: Ciekawostki
Komentarze (4)
Machaj o leseferyzmie i szkole austriackiej 2006-12-19 18:22
Na stronie polskiego Instytutu Misesa ukazał się mój wywiad, który przeprowadziłem z Mateuszem Machajem, fundatorem instytutu. Zachęcam do lektury.
Tagi:
libertarianizm, wolny rynek, freeman, wolność, mises, hayek, szkoła austriacka, leseferyzm
Kategoria: Libertarianizm
Komentarze (0)
Dylemat prezesa 2006-12-14 15:49
Prezydent wyznaczył kandydata na stanowisko prezesa banku centralnego. Nazwisko mało znane, nikomu nic za bardzo nie mówi. Jednakże, jednym z najczęściej powtarzanych komentarzy przy tej okazji jest to, że potencjalny prezes będzie przykładał większą wagę do wzrostu gospodarczego niż do "zwalczania" inflacji. Ponieważ sprawa pojawia się niemal za każdym razem przy dyskusji nad polityką pieniężną, wyjaśnijmy o co chodzi. Pozostawiam na boku pytanie, czy bank centralny w ogóle kiedykolwiek zwalcza inflację...
Kategoria: Ekonomia
Komentarze (0)
Koczowisko dekadencji 2006-12-13 02:33
Ruszyło pierwsze wolnorynkowe radio pod jakże wdzięczną nazwą "Koczowisko dekadencji". Co prawda, na razie tylko w internecie i tylko przez godzinę dziennie, ale i tak jest się z czego cieszyć.
W przedsięwzięcie zaangażowali się Marcin Hugo Kosiński, twórca Korespondent.pl, oraz Martin Lechowicz. Chłopaki na zmianę prowadzą audycje i moim zdaniem radzą sobie całkiem nieźle. Szczegóły na stronie www.koczowisko.pl/ gdzie można równiez posłuchać archiwalnych podcastów.
Tagi:
libertarianizm, wolny rynek, freeman, wolność
Kategoria: Ciekawostki
Komentarze (1)
Polska jest kobietą 2006-12-07 15:40
Polska nie może być republiką alkoholików, gdzie pijak jest uprzywilejowany, bo ma robione liczne badania za darmo i to natychmiast po zabraniu go spod płota - twierdzi Manuela Gretkowska w dzisiejszym wywiadzie dla Dziennika, zapowiadając utworzenie nowej partii. Zdanie, pod którym podpisałby się każdy liberał. Czyżby Gretkowska, niegdyś wojująca feministka, w sposób cudowny zmieniła poglądy kierując swoją krytykę pod adresem państwa opiekuńczego?
Niestety, wypowiedź dla portalu dziennik.pl rozwiewa wszelkie wątpliwości. Pani Manuela owszem nie chce uprzywilejowania alkoholików, chce po prostu "darmowych" badań dla każdego, a szczególnie dla kobiet, co sugeruje sztandarowe hasło Polska jest kobietą. Program nowego ugrupowania jest krótki i treściwy: chcemy wyrównania płac, chcemy edukacji seksualnej, refundacji środków antykoncepcyjnych i mozliwości samostanowienia o planowaniu rodzin. Powstaje więc koleja partia interesu mająca na celu wyłudzenie pieniędzy z budżetu oraz narzucenie bezsensownych regulacji krępujących gospodarkę. Ponieważ postulat "wyrównania płac" wydaje się nadzwyczaj "ciekawy", warto przy okazji przypomnieć w jaki sposób kształtują się płace w gospodarce rynkowej. Otóż zależą one generalnie od produktywności pracy. Jeżeli pracownik jest wynagradzany poniżej swojej produktywności, konkurencyjnemu pracodawcy opłaca się go podkupić, płacąc nieco więcej. Dzięki powyższemu mechanizmowi żaden pracownik nie jest przez dłuższy czas opłacany poniżej wartości jaką konsumenci przypisują jego pracy. Jest zatem oczywiste, że "wyrównanie płac" jako postulat polityczny nie ma najmniejszego sensu, gdyż jedynym możliwym sposobem na podwyżkę jest poprawa wydajności pracy. "Alternatywą" pozostają potworki prawne ustawowo regulujące wysokość wynagrodzeń i prowadzące do masowego bezrobocia. Gdyby pani Gretkowska była poważna, to zdawałaby sobie z tego sprawę. Ale co tam, "Major" Frydrych się cieszy - będzie miał z kim wygrywać.
Tagi:
ekonomia, gospodarka, liberalizm, wolny rynek, freeman, płace, socjalizm
Kategoria: Polityka
Komentarze (4)
Po co ten blog 2006-12-07 00:40
No cóż, czasem mam nieodpartą ochotę skomentować coś na forum publicznym. Po to ten blog. Poza tym łudzę się naiwnie, że komus będzie się chciało to czytać... ;-)
Tagi:
freeman
Kategoria: Ogólne
Komentarze (2)
Najnowsze wpisy
Najnowsze komentarze
2010-01-09 15:35
pawel-l do wpisu:
Hulaj dusza piekła nie ma...
Szkoda że tak mało ludzi to rozumie
pzdr
2008-03-16 23:46
Benek Z do wpisu:
Polska jest kobietą
Kobiety nie tylko nie mogą być niedoopłacane w gospodarce rynkowej ale nawet wiadomo jakie są[...]
Kategorie Bloga
Moje linki
|